Z niecierpliwością czekałam na przesyłkę z butami do przetestowania. Gdy okazało się, że mają to być słynne Nike Air Zoom Pegasus 31 bardzo się ucieszyłam. To jeden z moich ulubionych modeli, z którym jestem od początku mojej kariery.

Jak zwykle firma Nike nie zawodzi jeśli chodzi o estetykę. Nie od dziś wiadomo, że najważniejsze jest zdrowie i odpowiednia ochrona naszych stawów, ale nawet mnie trudno przekonać do buta, który mi się po prostu nie podoba. Jesienią i zimą warto też postawić na trudne do zabrudzenia kolory.

duze_Buty-WMNS-NIKE-AIR-ZOOM-PEGASUS-31-

Pierwszy trening w Nike Air Zoom Pegasus 31 i od razu trudne warunki. Padający deszcz, śliski tartan i  zadania postawione przez trenera nie ułatwiały sprawy. Mile zaskoczyła mnie przyczepność butów. Teoretycznie odpowiada za to zastosowana w tym modelu karbowana podeszwa z ekologicznej gumy, ale myślę, że przyczynia się do tego cała budowa buta.

2_Buty-WMNS-NIKE-AIR-ZOOM-PEGASUS-31

 

Zastosowana tutaj bezszwowa, siateczkowa cholewka sprawia, że Pegasus bardzo dobrze trzyma się stopy. Stopa w bucie nie odjeżdża, nie przesuwa się, nie odczuwa się żadnego dyskomfortu, a rzadko decyduję się na długi trening biegowy w nowych butach. Plus za nieprzemakalność. Na zewnątrz buty co prawda były mokre, ale stopa pozostała sucha.  Wracam do biegania po długiej, ciężkiej kontuzji (rekonstrukcja więzadła krzyżowego) i istotną dla mnie cechą jest amortyzacja.  Brak dolegliwości bólowych kolana po biegu to dla mnie niepodważalny dowód na to, że poduszka Nike Zoom Air nie jest chwytem marketingowym. Śmiało mogę stwierdzić, że w tym elemencie Pegasusy nie mają sobie równych.

Sloganem reklamowym Pegasusów jest hasło „szybkość nie jest dziełem przypadku”, wypowiadane z resztą przez samego Mo Faraha. Z racji na to, że jestem sprinterką szukam butów, które pozwolą mi również na treningach przełamywać bariery szybkości i muszę przyznać, że te nadają się do tego znakomicie. Ich dynamikę i sprężystość czuję przede wszystkim na treningach skocznościowych i odcinkach bieganych na czas.

Podsumowując Nike Air Zoom Pegasus 31  naprawdę przypadły mi do gustu. Nie wiem jak te buty sprawdzą się u biegaczy długodystansowych, ale jak ktoś szuka szybkości i chce wejść „no obroty” to Pegasusy skradną jego serce. Przede mną sezon halowy i mam nadzieję, że potwierdzeniem moich słów będą świetne wyniki na bieżni.

Autorka: Marika Popowicz, polska lekkoatletka, sprinterka, medalistka Mistrzostw Polski i Europy.

3 Marika Popowicz